- abcbialaczka.pl
- Historie Użytkowników
- Boję się komplikacji po przeszczepie
Boję się komplikacji po przeszczepie
Witam. W marcu tego roku mój syn (32 lata) po badaniu krwi usłyszał straszną diagnozę ostrą białaczka szpikowa. Obecnie jest po 4 chemiach, dzisiaj został urlopowany nie wie jeszcze na jak długo, ponieważ jutro ma odebrac kartę wypisu. Pierwszą chemioterapię przeszedł w miarę dobrze po trzeciej nastąpiły komplikacje, które mogą się pojawić (wymioty, biegunka), ale także w jamie ustnej zrobiły mu sie białe naloty, które są uciążliwe, miał także zapalenie spojówek, pani doktor powiedziała, że to po chemii. Proszę mi powiedzieć czy to może być grzybica? Drugie pytanie. Proszę mi powiedzieć jak długo można brać chemię? Syn jest w wysokiej grupie ryzyka potrzebny jest przeszczep, czekamy niecierpliwie, a z drugiej strony bardzo się boję komplikacji po przeszczepie, czy moje obawy są słuszne. Dziękuję, pozdrawiam







Witam.
Takie naloty w buzi to są tzw. grzyby też to miałam gdy chorowałam na białaczkę, najlepszy na to jest płyn fioletowy , nie pamiętam jego nazwy, kiedyś się tym dzieciom malutkim pępki smarowało, należy nalać na wacik taki od uszu i wysmarować buzie w środku, co prawda buzia będzie fioletowa , ale pomoże.
3mam kciuki za syna pozdrawiam.
Witam serdecznie.
Też mam 32 lata i tak samo jak pani syn choruję na białaczkę. Przeszedłem już 5 cykli chemioterapij najgorszy dla mnie był pierwszy , kolejne były już jakoś do wytrzymania a ostatni który zakończyłem 3 tygodnie temu przeszedłem bez żadnych komplikacji nie miałem nawet gorączki. Tak samo obawiam się przeszczepu nie wiem jak to przeżyję nic na ten temat nie wiem. Bardzo bym chciał pani pomóc i odpowiedzieć pani na te pytania ale sam się tego boję . Pozdrawiam i trzymam kciuki za syna.
Witam mam 31 lat. Choruję na przewlekłą białaczkę szpikową. Podobnie jak Pani obawiam się komplikacji po przeszczepie i stoję przed dokonaniem wyboru. Na chwilę obecną mówię nie przeszczepowi ponieważ się obawiam czy mój organizm go przyjmie. Nikt nam nie zagwarantuje stu procentowej pewności. To trudna decyzja każde z nas stojącego przed tym problemem. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w cierpieniu.
Witam mam 53 lata.Chorowałem na przewlekłą białaczkę szpikową.Miałem 2 przeszczepy i jeden doszczep komórek macierzystych.Przeszczep jest ryzykownym zabiegiem ,ale nie takim znowu strasznym.U mnie po doszczepie dopiero zaczęły się problemy wystąpiła ostra Gvhd która przeszła w przewlekłą ,jest dużo problemów jestem znanym pacjętem w kilku klinikach gdzie leczą wspaniali lekarze,caly czas się coś dzieje.Cieszę się że żyje bez nowotworu ,muszę na wszystko uważac bo odpornośc jest słaba ale w moim przypadku innej możliwości nie było.Ty Marcinie jesteś młody na pewno będą cię leczyc lekiem o nazwie gliwec daje dobre rezultaty,. ale w przypadku oporności powinieneś szukac dawcy.Wiek 31 lat jest bardzo dobrym wiekiem do przeszczepu.Znam pacjętów którzy porzeszczepie żyją normalnie pracują, uczą się i to jest większośc.Jeżeli chodzi o ostrą białaczkę szpikową to jeżeli jest dawca to tylko poddac się przeszczepowi,myślę że w tym wypadku to jest najmniejsze ryzykoPprzeszczepu proszę sie nie bac większośc przechodzi przez to jak przez grypę.Pozdrawiam Wszystkich i proszę nie martwcie się chrobą od tego są lekarz my musimy im zaufac i miec siłę na leczenie.Pozdrawiam. Zbyszek
Witam mam 53 lata.Chorowałem na przewlekłą białaczkę szpikową.Miałem 2 przeszczepy i jeden doszczep komórek macierzystych.Przeszczep jest ryzykownym zabiegiem ,ale nie takim znowu strasznym.U mnie po doszczepie dopiero zaczęły się problemy wystąpiła ostra Gvhd która przeszła w przewlekłą ,jest dużo problemów jestem znanym pacjętem w kilku klinikach gdzie leczą wspaniali lekarze,caly czas się coś dzieje.Cieszę się że żyje bez nowotworu ,muszę na wszystko uważac bo odpornośc jest słaba ale w moim przypadku innej możliwości nie było.Ty Marcinie jesteś młody na pewno będą cię leczyc lekiem o nazwie gliwec daje dobre rezultaty,. ale w przypadku oporności powinieneś szukac dawcy.Wiek 31 lat jest bardzo dobrym wiekiem do przeszczepu.Znam pacjętów którzy porzeszczepie żyją normalnie pracują, uczą się i to jest większośc.Jeżeli chodzi o ostrą białaczkę szpikową to jeżeli jest dawca to tylko poddac się przeszczepowi,myślę że w tym wypadku to jest najmniejsze ryzykoPprzeszczepu proszę sie nie bac większośc przechodzi przez to jak przez grypę.Pozdrawiam Wszystkich i proszę nie martwcie się chrobą od tego są lekarz my musimy im zaufac i miec siłę na leczenie.Pozdrawiam. Zbyszek
Witam mam 33 lata i właśnie mi 17.01.2010 mija 3 miesiące jak jestem po przeszczepie od siostry.
Nie mam się czego bać , ja ani przez moment nie miałam wątpliwości czy poddać się przeszczepowi, a poza tym nie miałam wyjścia. Rozpoznano u mnie zespól mielodysplastyczny z wysokim ryzykiem przejścia w ostrą białaczkę . Jak na razie jest wszystko ok , trzeba na siebie uważać, być pod kontrolą lekarzy.
A leżenie w izolatce po przeszczepie też się da wytrzymać , nie jest takie straszne.
Pozdrawiam serdecznie. Fuśka
Witam, też mam mds i czekam na przeszczep, czy mogłaby się Pani do mnie odezwać, bo miałabym kilka pytań. Pozdrawiam
Witam, także mam mds i czekam na przeszczep, czy mogłaby mi Pani podać swój adres mailowy, ponieważ miałabym kilka pytań do Pani. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź:)
Witam wszystkich, dawno tu nie zaglądałam nie wiedziałam, że ktoś się odezwie i napiszę o sobie. Bardzo z tego się cieszę chciałam wszystkim podziękować za komentarze, i za słowa otuchy.
Syn jest po przeszczepie szpiku 3 miesiące i obecnie czuje się dobrze, co tydzień jeździ do Kliniki na badania, jak dotychczas wszystko jest w porządku i oby tak dalej.
Mam pytanie do fuśki i do użytkownika anonimowego, czy u Was wystąpił graft?
U mojego syna nie, i trochę się boję, że nie wystąpił słyszałam, że lepiej jak jest.
Jeszcze jedno pytanie- po jakim czasie chimeryzm był 100 %
Prosiłabym o jak najszybszą odpowiedź.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.
Ewelina 61
Witam serdecznie :-)
U mnie nie wystąpił graft. Ja obecnie mam 95 % chimeryzmu dawcy miałam badany w listopadzie i w grudniu i cały czas utrzymuje się na tym samym poziomie. Przeszłam już również na grupę krwi dawcy .
Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuk :-)
Witam.
obecnie jestem 3 miesiące po przeszczepie. Chorowałam na Mielofibrozę. Chimeryzm mam 95%, ale wyniki szpiku są niezadowalające. Jak również płytki 20 tyś. Lekarze tłumaczą się tym, że nie mają doświadczenia w leczeniu Mielofibrozy.
Fuśka, witam bardzo serdecznie i dziękuje za tak szybko odpowiedziałaś na moje pytanie.
Wczoraj syn był w Klinice i ma nadal tyle samo chimeryzmu jak 2 miesiące temu, lekarz powiedział, że taki sam chimeryzm może utrzymywać się nawet kilka lat i jest dobrze jak jest od 95%. Co do tego grafta to mnie bardzo uspokoiłaś teraz wiem, że nie wszyscy muszą go mieć aby było dobrze.
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę dużo zdrowia.
Weronika
Fuska bardzo Ci dziękuję za tak szybką odpowiedź. Syn był wczoraj w Klinice na kontroli i dalej ma tyle samo chimeryzmu co 2 miesiące temu. Lekarz powiedział, że taki chimeryzm może trwać nawet kilka lat i jest dobrze jak się ma od 95%chimeryzmu. Co do grafta to mnie uspokoiłaś widocznie nie każdy musi go mieć, aby było dobrze.
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę dużo zdrowia.
Witajcie.
Proszę o informację odnośnie:
1. Jak długo po chemioterapii jest możliwy przeszczep szpiku
2. Jakie jest prawdopodobieństwo że mając dwóch braci szpik od obu może nie "spasować" ?
Pozdrawiam i dziękuję za szybką reakcję Krzysiek
1.wszystko zależy od tego czy jest dawca i czy są, pacjent jest przygotowany do przeszczepu
2.20-25% tyle jest procent, że rodzeństwo może być zgodne.
Witam,
jestem po przeszczepie 2,5 roku (ostra białaczka szpikowa dawała niewielkie szanse, był przeszczep od obcego dawcy, a potem GVH itp). Bądźcie wszyscy dobrej myśli. Wróciłam do domu i dzieci, wróciłam do dawnej pracy, wszystko jest OK. Są kontrole, jestem pacjentką "specjalnej troski" u lekarza rodzinnego, ale żyję!
I oby tak dalej :-)
Witam
Mam siostrę po przeszczepie szpiku,przeszczep był 1 czerwca czyli niecałe dwa tygodnie.Siostra czuje się bardzo żle,ma spalony przełyk i jamę ustną pełną białych krost,od piątku dostaje morfinę.Co dziennie dostaje krew bo białe krwinki spadły do zera.Dawca był niespokrewniony.Jaka jest szansa na powodzenie tego przeszczepu,kiedy można liczyć na poprawę jeśli wogóle ona nastąpi,jak ludzie przechodzą ten czas po przeszczepie,czy może ktoś czuł się tak żle.Proszę o jakiaś odpowiedz.Boje się że to będzie koniec jej drogi-choć wierzymy,że to przetrzyma.
Witam!!
Jestem po przeszczepie szpiku 14 miesiecy , miesiąc po przeszczepie miałem chimeryzm 99% następny juz był 100% i tak przez następne badania , a po roku od przeszczepu spadł na 98% bardzo jestem wystraszony boje sie lekarz powiedział mi ze tym mam sie nie martwić MRD mam dobre wiec sie mam nie martwic.
Powie mi ktoś czy to normalne czy tak może być
Moj szwagier 23 lata jest po przeszczepie komorek macierzystych.
to jest dziwna historia bo mial robiony przeszczep w lipcu 2008 roku a w grudniu tego samego roku okazlao sie, ze bialaczka wrocila i juz sie nic nie da zrobic. Lekarze tylko przetaczali mu krew i skazali na najgorsze. Stal sie cud bo nagle wyniki zaczely sie poprawiac bez chemii i chlopak wrocil do zdrowia. oczywiscie zmagal sie z skutkami ubocznymi po chemii i przeszczepie ale jakos funkcjonowal. Ostatnio zaczela mu spadac hemoglobina i byl w szpitalu na kontroli i niestety wykryli blasty we krwi. wszyscy jestesmy zalamani. Spotkanie z lekarzem prowadzacym mamy dopiero we wtorek. Czy ktos ma doswiadczenie co w takiej sytuacji robia lekarze?
Czy to bedzie kolejna chemia czy kolejny przeszczep czy jeszcze cos innego.
Bardzo prosze o odpowiedz. Bardzo sie niepokoimy.
Dodaj nowy komentarz