Carpe diem - bo warto żyć

jh

Nazywam się Joanna.

11.05.2006 wstępne badania w miejskim szpitalu wykazały, że mogę być chora na ostrą białaczkę szpikową. Parę dni później, gdy znalazłam się na wrocławskim oddziale hematologii i transplantacji szpiku wszystkie wątpliwości i nadzieje rozwiały się. Po kolejnej punkcji szpiku diagnoza potwierdziła się...OSTRA BIAŁACZKA SZPIKOWA typu M3.

Tak naprawdę diagnoza na początku mnie nie zaszokowała, bardziej przerażał mnie fakt, że będę musiała zostać w szpitalu (a to moja fobia). Przyznam się, że brałam tą chorobę jak każdą inną. Mówiłam sobie "sama przyszła to i sama sobie pójdzie" oczywiście wiedziałam, że pomoc lekarska będzie niezbędna. Na oddziale leżałam całe cztery tygodnie plus tydzień w swoim miejskim szpitalu. 1.06.06. byłam już po 2 wlewach chemii w kolorze czerwonym, to o niej mówiono fryzjerka. W tym dniu ogoliłam głowę na zero i nawet przez chwilę się nie zawahałam, gorzej było z moja mamą. Myślałam, że strata włosów będzie dla mnie straszna, ale tak nie było.

Po pierwszym cyklu chemii wyszłam do domu, jednak po 8 dniach wróciłam tam z powrotem. Do Wrocławia jeździłam jeszcze 3 razy na trzy kolejne etapy chemii. Zmieniały się tylko kolory płynów. Niebieska (szery) i pomarańczowa. Po pierwszej dawce musiałam wyjąć głębokie wkucie, bo narobił mi się jakiś stan zapalny. Kolejne chemie dostawałam przez zwykł welfron, który zaraz po chemii mi wyciągano i tak za każdym razem. Do każdej flaszeczki dostawałam kieliszek tabletek (jakby mało było jednego). Myślałam, że mnie ominie wszystko to, co związane z chemioterapią. Wypadanie włosów i te rewelacje żołądkowe. Nie ominęło.

Po ostatniej chemii we wrześniu miałam podjąć decyzję co dalej autoprzeszczep czy chemia podtrzymująca. Wybrałam drugą opcję, bo szanse były 50/50 w obu przypadkach, a moja psychika była już tak nadszarpnięta, że nie wytrzymałabym w izolatce kolejnych tygodni. Przez dwa lata przyjmowałam ponad 20 tabletek. Po nich trochę przybrałam na wadze, ale to pikuś (dziś już tracę to co zbędne, więc jest ok.) Ważniejsze było zdrowie i moje życie. Nigdy jednak nie zapytałam dlaczego ja.

Kiedyś na oddziale usłyszałam takie słowa: "Bóg doświadcza takimi chorobami tylko tych o których wie, że są na tyle silni, aby poradzić sobie z tym ciężarem poradzić." Nie powiem, że się nie załamałam, bo byłoby to kłamstwo. Wszyscy przyjaciele odeszli i to pokazało mi wiele. W trakcie choroby zdobyłam się na takie rzeczy, na które przed chorobą nie miałam czasu. Prawie dwa lata temu znałam prawo jazdy i co najważniejsze nie otaczam się fałszywymi przyjaciółmi i poświęcam więcej czasu dla swojej rodziny. Doceniłam to, co stawiałam na ostatnim miejscu przed chorobą.

Mogę powiedzieć, że jestem w 100% szczęśliwą kobietą. Mam jakieś obawy to oczywiste (np. czy choroba się nie nawróci albo czy będę mogła mieć dzieci i czy nie przekaże im tej choroby). Nauczyłam się żyć każdą chwilą CARPE DIEM...

Wszystkim życzę siły w walce, bo życie naprawdę jest tego wartę mimo wszystko.

jh

Dyskusja - Carpe diem - bo warto żyć
Potret użytkownika anonimowego

Znam te chemie na pamięć: I***-fryzjerka, M****-szery po którym sikało się na niebiesko, V***, papuga A*** i jakże ważny dla nas lek A***. W zeszłym roku żyliśmy tylko na tym. Dzięki temu żyjemy do dziś. Pozdrawiam gorąco.

Potret użytkownika anonimowego

Fakt choć tak "niesmaczne"pomogły i tabletki na myśl których robił się niedobrze. Było ciężko ale warto. Pozdrawiam równie ciepło. JH.

Potret użytkownika anonimowego

Witam
Gratuluję wyjścia z choroby. Moja kochana siostra Marta również choruje na białaczkę M3 promielocytową - u niej zdiagnozowano chorobę w lutym tego roku. Wiem że chciałaby porozmawiać z kimś kto też chorował na ten typ białaczki, popytać się .....Czy mogłabyś napisać do mojej siostry choć kilka słów.....może słów otuchy, nadzieji?...........to jej e-mail: martus383@wp.pl
Dziękuję z góry
Beata G.

Potret użytkownika anonimowego

Przepraszam że dopiero teraz ale mialam trochę problemów... chętnie napisze do Twojej siostry zresztą już to zrobiłam.... licze że wszystko z nia wporządku pozdrawiam i trzymam za nią kciuki .jh

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica