- abcbialaczka.pl
- Historie Użytkowników
- Wynik badań po przeszczepie syna
Wynik badań po przeszczepie syna
Witam bardzo serdecznie.
Mam na imię Weronika, syn mój 33 lata jest niecałe 3 miesiące po przeszczepie szpiku.
Proszę mi odpowiedzieć na następujące pytanie. Czy po przeszczepie szpiku powinien wystąpić graft? Syn nie ma grafta, a słyszałam, że jest bardzo pożądany po przeszczepie i trochę się martwię tym.
Jeszcze jedno pytanie, miesiąc po przeszczepie miał badany szpik i wtedy było chimeryzmu 99% . Obecnie czekamy na następny wynik, po jakim czasie po przeszczepie szpik powinien mieć 100% chimeryzmu?
Proszę o udzielenie mi odpowiedzi, bardzo się boję jeśli nie będzie te 100% .
Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
Witam serdecznie,
Chimeryzm to procent komórek dawcy w szpiku biorcy. W krótkim czasie po transplantacji, w szpiku lub krwioobiegu pacjenta po przeszczepie szpiku mogą być wykrywane jego własne komórki.
Z jednej strony mogą to być komórki białaczkowe, które przetrwały procedurę intensywnego leczenia przed przeszczepem, co mogłoby wskazywać na istnienie u chorego tzw, choroby resztkowej.
Z drugiej jednak strony mogą to być komórki nienowotworowe, które utrzymują się w organizmie biorcy przez długi czas (np. tzw. długożyjące limfocyty). Dlatego też mieszany chmieryzm może istnieć nawet do 2 lat po przeszczepie.
Należy też wspomnieć o tym, ze pojęcie chimeryzmu nie jest jednoznaczne. Kiedy rozpoznaje się chmieryzm mieszany z zakresie limfocytów T, jest to sytuacja wręcz korzystniejsza dla pacjenta - ponieważ wiąże się z możliwością wystąpienia tzw. przeszczepu przeciwko białaczce, czyli nie dość, że szpik zastępuje chory szpik pacjenta to jeszcze ma działanie lecznicze wobec ewentualnych pozostałości choroby.
Chimeryzm należy monitorować. Przejmować należy się, jeżeli procentowo chimeryzm zmniejsza się na rzecz komórek biorcy, wtedy jest to sygnał, że coś jest nie tak. Zawsze pozostają jednak tzw. infuzje limfocytów dawcy.
Pozdrawiam serdecznie









Bardzo dziękuję Pani doktor, za wyjaśnienie moich obaw.
Pozdrawiam serdecznie.
Dodaj nowy komentarz